Po intensywnym dniu wiele osób marzy o spokojnym miejscu, w którym można odpocząć, poczytać książkę albo po prostu pobyć chwilę w ciszy. Domowa strefa relaksu nie musi jednak oznaczać kosztownego remontu ani kupowania drogich mebli. Wystarczy dobrze wykorzystać dostępną przestrzeń, zadbać o światło i dodać kilka przyjemnych, praktycznych elementów.
Wybierz odpowiednie miejsce
Na początek znajdź w domu kąt, który można przeznaczyć na odpoczynek. Nie musi to być osobny pokój. Dobrze sprawdzi się fragment salonu, sypialni, przedpokoju, większego balkonu, a nawet miejsce przy oknie.
Wybierając lokalizację, zwróć uwagę na kilka kwestii:
– dostęp do naturalnego światła,
– odległość od telewizora i innych źródeł hałasu,
– możliwość wygodnego siedzenia,
– dostęp do gniazdka, jeśli planujesz używać lampki,
– łatwość utrzymania porządku.
Nawet niewielka przestrzeń może stać się przytulna, jeśli wyraźnie oddzielisz ją od reszty pomieszczenia. Możesz wykorzystać regał, lekką zasłonę, rośliny albo niewielki dywan. Taki prosty podział pomaga stworzyć wrażenie osobnego miejsca.
Zacznij od wygodnego siedziska
Najważniejszym elementem strefy relaksu jest wygodne miejsce do siedzenia. Nie musisz od razu kupować nowego fotela. W zależności od dostępnej przestrzeni możesz wykorzystać:
– fotel, który już masz, przykryty nową narzutą,
– miękkie krzesło z poduszką,
– puf,
– materac lub grubą matę ułożoną na podłodze,
– kilka dużych poduszek opartych o ścianę,
– ławkę z miękkim siedziskiem.
Warto dopasować siedzisko do sposobu, w jaki chcesz odpoczywać. Do czytania przyda się stabilne oparcie i podłokietnik. Do słuchania muzyki wystarczy miękki puf lub poduszki. Jeśli lubisz zmieniać pozycję, wybierz rozwiązanie lekkie i łatwe do przesuwania.
Dobrym pomysłem jest wykorzystanie tekstyliów, które już znajdują się w domu. Narzuta, koc lub poszewki w podobnych kolorach mogą całkowicie zmienić wygląd starego fotela i nadać mu bardziej przytulny charakter.
Zadbaj o przyjemne oświetlenie
Oświetlenie ma duży wpływ na atmosferę pomieszczenia. Główna, mocna lampa sufitowa nie zawsze sprzyja wyciszeniu, dlatego warto dodać łagodniejsze źródło światła.
Niedrogie rozwiązania to:
– lampka stołowa z ciepłą żarówką,
– mała lampka podłogowa,
– girlanda świetlna,
– lampion na baterie,
– świecznik lub prosta lampka dekoracyjna.
Najlepiej wybierać światło o ciepłej barwie, które tworzy spokojniejszy nastrój. Lampkę ustaw tak, aby nie raziła w oczy i nie powodowała cieni podczas czytania. Jeśli strefa relaksu znajduje się przy oknie, korzystaj z naturalnego światła w ciągu dnia, a wieczorem uzupełnij je mniejszą lampką.
Wykorzystaj tekstylia
Koce, poduszki i dywaniki szybko zmieniają charakter wnętrza, a przy tym nie wymagają dużych wydatków. Możesz zacząć od dwóch lub trzech dodatków w podobnej kolorystyce, zamiast kupować wiele dekoracji.
W małej strefie relaksu dobrze sprawdzą się:
– miękki koc do przykrycia,
– poduszka pod plecy,
– mała poduszka pod szyję,
– dywanik ocieplający podłogę,
– zasłona odgradzająca kącik od reszty pokoju.
Nie musisz trzymać się jednego wzoru. Wystarczy, że dodatki będą miały wspólny kolor albo podobną fakturę. Jeśli chcesz ograniczyć koszty, poszukaj tekstyliów w domu, podczas wyprzedaży lub na lokalnych portalach z rzeczami używanymi.
Dodaj rośliny i naturalne materiały
Rośliny mogą ożywić nawet bardzo prostą aranżację. Nie musisz kupować dużych, wymagających gatunków. Na początek wystarczy jedna łatwa w pielęgnacji roślina w doniczce albo kilka niewielkich ziół na parapecie.
Ciekawy efekt dają również naturalne materiały:
– wiklinowy koszyk,
– drewniana taca,
– bawełniany koc,
– lniana poszewka,
– dekoracje z korka lub bambusa.
Takie dodatki wprowadzają do wnętrza ciepło i sprawiają, że strefa relaksu wygląda bardziej spójnie. Warto jednak zachować umiar. Zbyt wiele dekoracji może utrudnić sprzątanie i sprawić, że miejsce będzie wyglądało na zagracone.
Stwórz mały kącik do przechowywania
Porządek pomaga się wyciszyć, dlatego przy strefie relaksu dobrze zaplanować miejsce na najpotrzebniejsze rzeczy. Nie musi to być specjalna szafka. Wystarczy kosz, pudełko albo niewielki stolik.
Możesz przechowywać tam:
– książki i czasopisma,
– słuchawki,
– ładowarkę,
– okulary,
– koc,
– notes i długopis,
– pilot do lampki lub odtwarzacza.
Praktycznym rozwiązaniem jest stolik wykonany z tego, co już masz. Drewniana skrzynka, stabilny taboret albo odnowiony stolik nocny mogą pełnić tę samą funkcję co drogi mebel. Wystarczy je oczyścić, pomalować lub przykryć prostą serwetą.
Ustal zasady korzystania ze strefy
Domowy kącik relaksu będzie bardziej użyteczny, jeśli określisz, do czego ma służyć. Nie musi być przeznaczony wyłącznie do jednej czynności, ale warto ograniczyć liczbę rozpraszaczy.
Możesz przyjąć proste zasady:
– odkładaj telefon na kilka minut podczas odpoczynku,
– nie przynoś do kącika niepotrzebnych przedmiotów,
– po zakończeniu relaksu odłóż wszystko na miejsce,
– przeznaczaj choć kwadrans dziennie na spokojną aktywność,
– korzystaj z tego miejsca także bez konkretnego planu.
W strefie relaksu możesz czytać, słuchać muzyki, rozwiązywać krzyżówki, rysować, układać puzzle albo pić herbatę. Najważniejsze jest to, aby była dopasowana do twoich potrzeb, a nie do chwilowych trendów wnętrzarskich.
Odświeżaj przestrzeń małymi krokami
Nie musisz urządzać całego kącika w jeden weekend. Zacznij od siedziska, światła i jednego tekstylnego dodatku. Po kilku dniach sprawdź, czego jeszcze brakuje. Być może potrzebujesz małego stolika, dodatkowej poduszki albo pojemnika na książki.
Warto też od czasu do czasu zmienić ustawienie elementów. Przesunięcie fotela bliżej okna, wymiana poszewki lub dodanie sezonowego koca może odświeżyć wygląd bez kupowania nowych rzeczy.
Domowa strefa relaksu powinna być przede wszystkim wygodna, funkcjonalna i zgodna z twoim stylem życia. Dzięki prostym zmianom, wykorzystaniu rzeczy, które już masz, oraz rozsądnemu planowaniu możesz stworzyć przyjemny kącik bez dużych wydatków. Nawet niewielka przestrzeń może stać się miejscem, do którego chętnie wraca się każdego dnia.
